Podsumowanie projektu

Film podsumowujący, który został nagrany w Green Studio CDN w Lesznie. W ramach projektu samodzielnie zmontowaliśmy film, wykorzystując w tym celu darmowe narzędzie – DaVinci Resolve 17. Podkład muzyczny i fotografie pochodzą ze stron internetowych, które udostępniają materiały na licencji creative commons.

Chcemy opowiedzieć Wam historię.


W Indiach fałszywe informacje o handlarzach dziećmi rozprzestrzeniły się na WhatsApp, co skłoniło tłumy do zabicia dwudziestu niewinnych osób.

Jedną z pierwszych zabitych była 65-letnia kobieta o imieniu Rukmani.

Wraz z czterema członkami rodziny jechała do świątyni.

Tłum na drodze wziął ich za „handlarzy dziećmi” i zaatakował.

Fałszywe informacje zalały media społecznościowe w ostatnich latach, podżegając do przemocy, w Indiach żerują na powszechnym strachu: krzywdzie dziecka. Miliony słabo wykształconych Hindusów, którzy po raz pierwszy korzystają z internetu, sprawiają, że wielu szybko wierzy w to, co pojawia się na ich telefonach, w mediach społecznościowych.

Venkatesan, szwagier Rukmani, był z nią i opisał atak.

Gdy zbliżyli się do świątyni, rodzina zatrzymała się, by zapytać o drogę. Babcia w pobliżu nabrała podejrzeń i zadzwoniła do syna, który podniósł alarm.

Rodzina zdenerwowała się i postanowiła zawrócić. Zanim dotarła do następnej wioski, już czekał na nich tłum.

Zostali rozebrani do naga i pobici żelaznymi prętami, drewnianymi kijami, gołymi rękami i stopami. Filmy z ataku były szeroko rozpowszechniane w Internecie.

Kiedy było po wszystkim, Rukmani była martwa. Pozostałych pozostawiono na pewną śmierć. Ich czerwony sedan został zmiażdżony, a ich rzeczy skradzione.

Najwyższy urzędnik państwowy regionu powiedział, że policja starała się powstrzymać ataki, ostrzegając ludzi, by nie wierzyli w fałszywe pogłoski o porwaniach z WhatsApp’a.


Pokazanie niebezpieczeństwa, jakie niosą ze sobą fake newsy było głównym celem naszego projektu.
Co możemy z tym zrobić? Jest kilkaset mądrych ludzi z doliny krzemowej, którzy chcą za pomocą technologii zatrzymać fałszywe
informacje. Poza tym myślę, że każdy, wy i my, mamy na to wpływ. To my udostępniamy informacje. To my udostępniamy historie w sieci. W tych czasach wszyscy jesteśmy twórcami treści i ponosimy za nią odpowiedzialność.
Sprawdzajmy, weryfikujmy i zadajmy trudne pytania. Dlaczego ktoś opowiada nam tę historię? Co może osiągnąć, dzieląc się tą informacją? Czy ma ukryty cel? Musimy zacząć zadawać skomplikowane pytania o informacje znalezione w Internecie.

Badania naukowe jasno pokazują, że niektórzy z nas nie czytają nic poza nagłówkami, zanim podzielą się wiadomościami. Kto z nas tego nie zrobił? Co byłoby, gdybyśmy przestali ślepo wierzyć w prawdziwość informacji? Gdybyśmy pomyśleli o konsekwencjach przekazywania informacji i o tym, że mogą prowadzić do przemocy i nienawiści? Gdybyśmy pomyśleli o prawdziwych skutkach informacji, które udostępniamy?

Dziękujemy za uwagę.

Dodaj komentarz