Fake newsy – próba zarysu historycznego

Czy fake newsy to nowe zjawisko?

Nic bardziej mylnego, to część historii świata, która miała miejsce na długo przed wynalezieniem prasy drukarskiej czy mediów społecznościowych. Jak mawiają Francuzi, im bardziej to się zmienia, tym bardziej jest tym samym [1].

Republika Rzymska

W 31 r. p.n.e. Republika Rzymska stanęła w obliczu wojny domowej (Bitwa pod Akcjum) między Oktawianem, synem Juliusza Cezara, a Markiem Antoniuszem, jednym z najbardziej zaufanych dowódców Cezara. Oktawian August wiedział, że aby wygrać wojnę, musi mieć po swojej stronie opinię publiczną [2].

W celu uzyskania publicznego poparcia, Oktawian rozpoczął rozpowszechnianie niekoniecznie sprawdzonych informacji przeciwko Markowi Antoniuszowi. Twierdził, że Antoniusz, który miał romans z Kleopatrą, egipską królową, nie szanował tradycyjnych rzymskich wartości, takich jak wierność i szacunek [2].

Oktawian dotarł do opinii publicznej poprzez poezję i krótkie slogany wybite na monetach. Ostatecznie zwyciężył i został cesarzem Rzymu, panującym przez ponad 40 lat [2].

 

Prokopiusz z Cezarei

W VI wieku n.e. Prokopiusz z Cezarei, główny historyk Bizancjum, wykorzystał fałszywe wiadomości, by oczernić nieżyjącego cesarza Justyniana. Warto wspomnieć, że Prokopiusz wspierał Justyniana za jego życia. Natomiast po śmierci cesarza wydał traktat zatytułowany Historia sekretna, w którym zdyskredytował nieżyjącego władcę i jego żonę [3].

Justynian został  przedstawiany jako niekompetentny, okrutny, przekupny. W traktacie znajdują się fragmenty które mówią, że był opętany przez demony lub sam był demonem [4]:

[…] Mówią także, jakoby matka Justyniana opowiadała komuś bliskiemu, że nie jest on synem jej męża Sabbatiosa, ani w ogóle żadnego mężczyzny, ponieważ nim zaszła w ciążę, nawiedził ją demon. Był niewidzialny, ale dał jej odczuć, że przebywa z nią jak mężczyzna z kobietą, potem zaś rozwiał się jakby we śnie.[…]

[…]Wtedy Teodora podobno odrzekła, że istotnie tej właśnie nocy przyśniło się jej, że nie powinna martwić się o pieniądze, gdyż zaraz po przybyciu do Bizancjum spać będzie z Księciem Demonów, będzie z nim żyła jako ślubna małżonka i dzięki niemu stanie się panią wielkiego majątku.[…]

[…] Takie klęski spadły na ludzkość za rządów tego diabła w ludzkim ciele, a on, ponieważ został cesarzem, był ich wszystkich przyczyną. Opiszę także całe zło, które wyrządziła ludziom jego ukryta siła i diabelska natura. Kiedy bowiem dzierżył w swych rękach losy narodu rzymskiego, wydarzyło się jeszcze wiele innych nieszczęść, o których pewni ludzie mówili, że były dziełem złego ducha, podczas gdy według innych Bóg, nie mogąc ścierpieć tego, co się dzieje, odwrócił się od Rzymian i ziemie ich oddał w ręce krwawych demonów, aby czynili na niej zło.[…]

Ponieważ cesarz nie żył, nie było żadnych działań odwetowych, przesłuchań ani śledztw. Nowy cesarz nie sprzyjał Justynianowi, możliwe, że główną motywacją autora, było zdystansowanie się od dworu Justyniana, wykorzystując w tym celu historie często nieweryfikowalne oraz
z perspektywy czasu nierealne [3].

 

Mord rytualny

W 1475 roku w Trenta we Włoszech zaginęło 2,5-letnie dziecko imieniem Simonino. Franciszkański kaznodzieja Bernardino da Feltre wygłosił serię kazań, twierdząc, że społeczność żydowska zamordowała chłopca, wypiła jego krew, aby świętować Paschę. Plotki szybko się rozpowszechniły. Wkrótce Bernardino da Feltre zakomunikował, że ciało chłopca odnaleziono w piwnicy żydowskiego domu [5].

W odpowiedzi książę-biskup Trydentu Johannes IV Hinderbach nakazał aresztowanie i torturowanie całej społeczności żydowskiej miasta. Piętnaście osób zostało uznano za winnych i spalonych na stosie. Historia zainspirowała okoliczne społeczności do popełnienia podobnych okrucieństw [5].

Uznając historię za fałszywą, papiestwo interweniowało i próbowało powstrzymać jej rozpowszechnianie oraz zbiorowe mordy. Hinderbach odmówił spotkania się z papieskim legatem, czując zagrożenie, rozpowszechniał kolejne fałszywe wiadomości o Żydach pijących krew chrześcijańskich dzieci [5].

Ostatecznie popularność antysemickich historii o „piciu krwi” uniemożliwiła papiestwu ingerowanie w działania Hinderbach’a, kanonizowano Simonino – św. Szymona – i przypisano mu sto cudów [5].

Współcześni historycy zakwalifikowali fałszywe wiadomości nt. „picia krwi”, które pojawiały się od XII wieku jako jeden z fundamentów antysemityzmu. Jeden z antysemickich portali internetowych nadal twierdzi, że historia jest prawdziwa. Jak widać niektóre fałszywe wiadomości pozostają z nami na zawsze [5].

Wybory papieskie

Fałszywe wiadomości były wykorzystywane również podczas próby wpłynięcia na wyniki wyborów papieskich. W 1522 roku Pietro Aretino próbował wpłynąć na wybór papieża, pisząc niecenzuralną poezję dotyczącą większości  kandydatów, oczywiście z wyjątkiem tych, którzy byli wspierani przez rodzinę Medici, tę samą rodzinę, która płaciła Aretino [6].

Kronikarz umieścił niecenzuralną poezję na rzeźbie, zwanej „Pasquino” w pobliżu Piazza Navona w Rzymie. Pietro Artenio stworzył w Wenecji szkołę paszkwilistów. Paszkwil stał się uniwersalnym gatunkiem rozpowszechniania fałszywych wiadomości, dotyczących duchowieństwa, szlachty i innych wysoko postawionych osób [6].

Król upada na zdrowiu

W 1745 roku Król Jerzy II stał w obliczu buntu, mocna pozycja władcy w państwie polegała na tym, że był postrzegany jako silny przywódca [2].

Podczas apogeum powstania jakobickiego w Szkocji przeciwnicy króla drukowali fałszywe wiadomości o jego chorobie. Nie minęło dużo czasu, zanim te historie zostały powielone przez inne drukarnie, co wpłynęło na wizerunek króla i chociaż bunt się nie powiódł, pokazało to jak fałszywe wiadomości mogą być użyte do zmiany poglądów opinii publicznej [2].

Trzęsienie ziemi w Lizbonie w 1755 roku

Seria trzęsień ziemi, które miały miejsce rankiem 1 listopada 1755 r., spowodowała poważne szkody w stolicy Portugalii. W trzęsieniu zginęło około 60 000 ludzi w samej Lizbonie. Wstrząsy sejsmiczne zburzyły duże budynki użyteczności publicznej i około 12 000 mieszkań. 1 listopada jest dniem Wszystkich Świętych, duża część ludności uczestniczyła we mszy w momencie, gdy doszło do trzęsienia. Kościoły, niezdolne do wytrzymania wstrząsu sejsmicznego, zawaliły się, zabijając lub raniąc tysiące wiernych [7].

Przedstawiciele Kościoła i wielu europejskich władców powielało informację, że przyczyną klęski żywiołowej była boska zemsta na grzesznikach. W Portugalii pojawił się cały gatunek pamfletów z fałszywymi wiadomościami (relações de sucessos), w których twierdzono, że niektórzy ocaleni zawdzięczają swoje życie objawieniu się Najświętszej Maryi Panny.
Te religijne relacje o trzęsieniu ziemi skłoniły słynnego oświeceniowego filozofa Voltaire’a do negacji religijnych wyjaśnień zjawisk naturalnych [6].

Nawrócenie

W 1761 roku Marc-Antoine Calas, 22-letni syn szanowanego kupca protestanckiego, popełnił samobójstwo, działacze katoliccy rozpowszechniali fałszywe wiadomościach, że ojciec Calasa, Jean, zabił go, ponieważ syn chciał się nawrócić na katolicyzm. Lokalne organy sądowe rozwiesiły informacje wzywające świadków, aby potwierdzili to zdarzenie, skutecznie przekształcając plotki w oficjalne fakty, a co za tym idzie, oficjalne wiadomości [6].

Jean Calas został skazany na podstawie zeznań podsycanych plotkami, przed wykonaniem egzekucji był torturowany [6].

Benjamin Franklin

W 1782 roku Benjamin Franklin, odpoczywając od swoich obowiązków jako ambasador USA we Francji, wymyślił całkowicie fałszywy numer bostońskiej gazety „Independent Chronicle”. W fałszywym numerze gazety Franklin sfabrykował historię rzekomo z okolic Nowego Jorku. Historia była makabryczna: siły amerykańskie odkryły torby zawierające ponad 700 „oskórowanych wieśniaków” [8].

[…]Były tam torby ze skalpami chłopców, dziewcząt, żołnierzy, a nawet niemowląt, wszystkie rzekomo zabrane przez Indian w zmowie z królem Jerzym. Była też notatka skierowana do króla tyrana z nadzieją, że otrzyma te prezenty[…]

Oczywiście żadna z tych informacji nie była prawdą. Aby to upowszechnić, Franklin ułożył fałszywy list, podszywając się pod bohatera marynarki wojennej Johna Paula Jonesa, w którym sugeruje, że kolonie muszą ogłosić niepodległość, ponieważ król „angażuje dzikusów do mordowania bezbronnych rolników, kobiet i dzieci” [8].

Franklin wysłał kopie fałszywej gazety do kolegów z naciskiem, że to istotna sprawa. Następnie historia pojawiła się w prawdziwych gazetach w New Jersey, Pensylwanii, Connecticut, Nowym Jorku i Rhode Island [8].

Wzrost cen akcji na londyńskiej giełdzie

W maju 1803 r., gdy Wielka Brytania przygotowywała się do zerwania traktatu z Amiens  wypowiedzenia wojny Francji, doręczono list do Sir Charlesa Price, burmistrza Londynu.
W liście rzekomo napisanym przez lorda Hawkesbury’ego i zabezpieczonym jego osobistą pieczęcią stwierdzono, że spór z Francją został rozstrzygnięty polubownie. Burmistrz zaniósł list na giełdę, aby podzielić się radosną nowiną [9].

W międzyczasie pojawiły się podejrzenia co do autentyczności listu, rozpoczęło się dochodzenie. Kiedy ustalono, że list był mistyfikacją, Ministerstwo Skarbu przesłało redaktorom londyńskich gazet wieczornych komunikat prasowy, że rzekoma wiadomość od lorda Hawkesbury’ego jest całkowicie pozbawiona prawdy [9].

Wtedy oczywiście było już za późno. Wiele akcji po zawyżonych kursach  zmieniło właściciela Komitet Giełdy zażądał raportów od brokerów, aby ustalić, kto mógł zyskać na fałszywym liście. Wszystkie próby zidentyfikowania sprawcy zakończyły się fiaskiem [9].

Życie na Księżycu

W 1835 roku New York Sun opublikował serię artykułów o życiu na Księżycu. Napisano, że odkrycia dokonał znany astronom Sir John Hershel. W artykule podano, że Herschel dokonał tych odkryć przy użyciu nowej technologii – „lup hydrotlenowych” [2].

Opisano dziwaczne formy życia, mieszkańców Księżyca, tworząc niesamowity obraz tego ciała niebieskiego. Historie te były bardzo popularne, sprzedaż gazety wzrosła, ponieważ wszyscy czytelnicy chcieli dowiedzieć się o tym niesamowitym odkryciu [2].

Autor artykułów wiedział, że historia nie jest prawdziwa, miał na celu satyrę. Nadal ma to miejsce w mediach społecznościowych. Czasami redakcje satyryczne publikują zmyśloną historię, która ma nas rozśmieszyć, a ludzie dzielą się nią, myśląc, że to prawda [2].

Żółte dziennikarstwo (yellow journalism)

Żółte dziennikarstwo zawdzięcza swoją nazwę tzw. żółtej prasie. Dlaczego żółte? Powody nie są do końca znane. Niektóre źródła wskazują na żółty atrament, którego czasami używano
w publikacjach, choć bardziej prawdopodobne jest, że nazwa pochodzi od żółtego paska komiksowego, związanego z postacią „The Yellow Kid”, który pojawił się na łamach pierwszych  gazet żółtej prasy: „New York World” Josepha Pulitzera, „New York Journal” Williama Randolpha Hersta [10].

Choć obecnie Pulitzer jest w pewnym sensie synonimem dziennikarstwa na najwyższym światowym poziomie, dzięki powiązaniu z Nagrodą Pulitzera ustanowioną na mocy jego testamentu, za życia miał on zgoła odmienną reputację. Po nabyciu „The New York World”
w 1884 roku i gwałtownym wzroście nakładów poprzez publikowanie sensacyjnych historii, zdobył wątpliwy zaszczyt bycia pionierem dziennikarstwa tabloidowego [10].

Wkrótce na rynku pojawił się konkurent w tej dziedzinie. W 1885 roku William Randolph Hearst nabył „The New York Journal”. Rywalizacja była zaciekła, każdy próbował wymyślić coraz bardziej sensacyjne i lubieżne historie [10].

Zjawisko to osiągnęło apogeum w okresie poprzedzającym wojnę hiszpańsko-amerykańską – konflikt, który niektórzy nazywali „Wojną Dziennika”, ze względu na ogromny wpływ Hearsta – podsycanie nastrojów antyhiszpańskich w Stanach Zjednoczonych. Znaczna część relacji zarówno w „The New York World”, jak i „The New York Journal” była  propagandą i błędami merytorycznymi [10].

Kiedy USS Maine eksplodował i zatonął w porcie w Hawanie w 1898 r., nagłówki w „The New York Journal” obwiniały Hiszpanię, nie posiadając żadnych dowodów, że flota tego kraju mogła przyczynić się do wybuchu. Sformułowanie „pamiętaj o Maine, do piekła z Hiszpanią” stało się populistycznym, porywającym wezwaniem do działania. Wojna hiszpańsko-amerykańska rozpoczęła się jeszcze tego samego roku [10].

Plagiat

W 1903 roku „Clarksburg Daily Telegram” opublikował celowo fałszywą historię, starając się zdemaskować „Clarksburg Daily News”. Redakcja „Daily Telegram” przypuszczała, że „Daily News” powiela ich artykułu. Historia dotyczyła rozstrzelania „Mejka Swenekafewa” w pobliżu kopalni Columbia, jak można było przypuszczać, pojawiła się ona następnego dnia w „Daily News” [9].

Najbardziej nieprawdopodobne nazwisko w historii Swenekafew, czytane od tyłu, brzmi – fake news. W ten sposób „Daily News” był zmuszony przyznać, że przez kilka miesięcy powielał artykuły z „Daily Telegram” [9].

Kariera propagandysty

16 października 1919 roku Adolf Hitler został propagandystą. Będzie to jego główne zajęcie do końca życia. Bez propagandy nigdy nie zostałby kanclerzem Rzeszy. Jako propagandysta rozpoczął drugą wojnę światową oraz zdefiniował Żydów jako wroga narodu niemieckiego. Forma jego propagandy była nierozerwalnie związana z jej treścią: fikcjonalizacja zglobalizowanego świata w proste slogany, powtarzane aż do eksterminacji tak zdefiniowanego wroga [11].

We wrześniu 1919 roku  w odpowiedzi na list jednego z żołnierzy, Hitler określił swój stosunek do kwestii żydowskiej. Twierdził, że wszystko, co mogłoby się wydawać wyższym celem („religia, socjalizm, demokracja”), było dla Żydów sposobem na zdobywanie fortun. Żydów nie należało traktować jak bliźnich, ale postrzegać jako problem, jak chorobę („gruźlicę rasową”), którą należało zwalczać [11].

W „Mein Kampf ” Hitler posunął się o krok dalej. Wszystkie idee uniwersalnej dobroci były po prostu psychicznymi pułapkami zastawianymi przez Żydów. Jedynym sposobem przywrócenia wiary w niemieckie cnoty była fizyczna eksterminacja Żydów. To samo dotyczy powszechnie dostępnej prawdy. Benjamin Carter Hett ujął to w studium przypadku dojścia Hitlera do władzy: „Kluczem do zrozumienia, dlaczego wielu Niemców go wspierało, jest odrzucenie przez nazistów racjonalnego, opartego na faktach świata” [11].

W swoich przemówieniach pod koniec 1919 roku Hitler był pionierem stylu propagandy. W „Mein Kampf” Hitler napisał, że [12]:

[…]Zdolność przyjmowania przez masy treści politycznych jest bardzo ograniczona, a możliwości zrozumienia ich niewielkie, z drugiej strony mają pewną zdolność zapamiętywania. Dlatego skuteczna propaganda musi się ograniczać do niewielu punktów, które z kolei muszą być lansowane w formie sloganów tak długo, aż każdy zrozumie, co przez ten slogan chce się powiedzieć.[…]

Lata 30. i 40. XX wieku, które były świadkiem powstania państw totalitarnych, to prawdopodobnie „złoty wiek fałszywych wiadomości, propagandy”. Nazistowska kontrola nad niemieckim przemysłem filmowym jest najbardziej ekstremalnym przykładem wykorzystania filmu i fałszywych wiadomości w służbie nazizmu.

W 1933 r. Hitler utworzył Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego, a jego szefem mianował Josepha Goebbelsa. [13] Fritz Hippler, producent jednego z najpotężniejszych filmów propagandowych tamtych czasów, „Wieczny Żyd” (Der ewige Jude), prowadził wydział filmowy pod kierownictwem Goebbelsa.

„Wieczny Żyd” miał być dokumentem przedstawiającym ludność żydowską jako chciwych barbarzyńców [14]. Najbardziej znany fragment filmu porównuje Żydów do szczurów, które przenoszą zarazę, zalewają kontynent i pożerają cenne zasoby. „Wieczny Żyd” wyróżnia się nie tylko surowymi, podłymi charakterystykami, ale także dużym naciskiem na obcą naturę wschodnioeuropejskiego Żyda. W jednym z ujęć „stereotypowi” polscy Żydzi z brodami są przedstawiani jako ogoleni i przemienieni w Żydów o „zachodnim wyglądzie”. Takie sceny „demaskowania” miały na celu pokazanie niemieckiej publiczności, że nie ma różnicy między Żydami mieszkającymi w gettach wschodnioeuropejskich a tymi, którzy mieszkają w bogatych niemieckich dzielnicach [15].

„Wieczny Żyd” kończy się przemówieniem Hitlera wygłoszonym w Reichstagu 30 stycznia 1939 r . [15]:

[…]Jeśli międzynarodowym finansistom żydowskim w Europie i poza nią uda się ponownie pogrążyć narody w wojnie światowej, rezultatem nie będzie […] zwycięstwo żydostwa, ale unicestwienie rasy żydowskiej w Europie.[…]

Przemówienie zwiastowało radykalizację rozwiązania „kwestii żydowskiej” w nadchodzącym „ostatecznym rozwiązaniu”, było zapowiedzią masowego mordu [15].

Powody rozpowszechniania fałszywych wiadomości

Podsumowujące, przyczyny powstawania fałszywych wiadomości na przestrzeni wieków były różne. Fake newsy były rozpowszechniane dla uzyskania przewagi politycznej, korzyści materialnych, inne były próbą rozrywki lub aktem desperacji.

Bez względu na przyczynę ich powstania  pewne jest, że fake newsy nie są nowym zjawiskiem. Niezależnie od tego, czy przegląda się archiwalne wycinki z gazet czy posty na Twitterze, nie należy wierzyć we wszystko,  co się  przeczyta. Konieczne jest sprawdzenie  pojawiających  się informacji w wiarygodnych źródłach oraz sceptyczne podchodzenie do sensacyjnych doniesień.

Bibliografia:

[1] encyklopedia.pwn.pl, [dostęp: 13.03.2021r.]

[2] A brief history of fake news, bbc.co.uk, [dostęp: 13.03.2021r.]

[3] Burkhardt J., Combating Fake News in Digital Age, journals.ala.org, [dostęp: 13.03.2021r.]

[4] Prokopiusz z Cezarei, Historia sekretna, Prószyński i s-ka, Warszawa 1998

[5] Soll J., The Long and Brutal History of Fake News, politico.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[6] Darton R., The True History of Fake News, nybooks.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[7] Lisbon earthquake of 1755, britannica.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[8] Parkinson R., Fake news? That’s a very old story., washingtonpost.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[9] Starmans B., 10 Exampels of Fake News from History, thesocialhistorian.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[10] Yellow Journalism: The „Fake News” of the 19th Century, publicdomainreview.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[11] Syndet T., How Hitler Pioneered ‘Fake News’, nytimes.com, [dostęp: 13.03.2021r.]

[12] Hitler A., Mein Kampf. Edycja krytyczna, red. naukowy Eugeniusz Cezary Król, Bellona

[13] Taylor, Richard. Film Propaganda: Soviet Russia and Nazi Germany. London: Croom Helm Ltd., 1979. 190–191.

[14] Culbert, David. Verbatim Testimony. 1945. New York, Washington.

[15] Der ewige Jude, Holocaust Encyclopedia, US Holocaust Memorial Museum, encyclopedia.ushmm.org, [dostęp: 13.03.2021r.]

Dodaj komentarz